Jezioro Maltańskie

Nie lubię tego jeziora (ono nawet nie brzmi na nagraniu!), chociaż jest tu kilka malowniczych miejsc. Zasadniczo nie lubię jezior w sercu miasta. Dziś to centrum rozrywki i sportu. A podczas II wojny światowej Niemcy powiększali istniejące tu stawy rybne przy użyciu niewolniczej siły roboczej polskich pracowników przymusowych i żydowskich więźniów. Kto o tym pamięta? Oficjalne otwarcie akwenu nastąpiło później, w 1952 roku. Historia nie jest może aż tak tragiczna jak okoliczności powstania jeziora Rusałka, ale jednak okrutna. Czy gdzieś w ogóle jest tablica upamiętniająca okoliczności powstania tego akwenu? Nie znalazłam żadnej, ale może źle szukałam. Dajcie znać, jeśli coś o tym wiecie.

Jezioro maltańskie to drugie co do wielkości jezioro Poznania (po Kierskim). Dziś służy głównie sportowcom do trenowania kajakarstwa czy wioślarstwa na torze regatowym (odbyły się tu trzykrotnie Mistrzostwa Świata w Kajakarstwie). Woda tu wygląda naprawdę niedobrze. Znaczna część poznaniaków uprawia tu wszelkie fizyczne aktywności – od spacerowania, biegania, przez przejażdżki Koleją Parkową Maltanka, narciarstwo na całorocznym stoku, Wakeboarding, rowery, rolki, łyżwy, po wizyty na Termach Maltańskich, w Parku Linowym i w Nowym ZOO nieopodal. Nazwałabym to jezioro raczej miejskim stawem sportowym (albo sportowo-kulturalnym, bo przecież nie można zapominać o koncertach i innych atrakcjach, które miasto lubi tu organizować). 

Gdy byłam tu ostatnio, najbardziej spodobał mi się widok butów zostawionych przez wioślarzy na betonowej mecie (co ciekawe – niektóre buty były pojedyncze). Opalały się. Ani śladu ludzi i wodnych sprzętów, tylko buty i woda. Buci sen o wakacjach!

Posłuchaj tego jeziora

Link do Wikipedii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *