Jezioro Tomickie

Ostatnie na północnym zachodzie jezioro Wielkopolskiego Parku Narodowego. Bardzo płytkie i nieduże (zaledwie 3,5 km linii brzegowej). Gdy wczesnym latem zajedziecie tu od strony wsi Mirosławki, waszym oczom ukaże się malowniczy widok: otwarta przestrzeń, na pierwszym planie grusza i maki, potem szuwary (duuużo zielska) i woda. A za wodą las i pola. Do tego można tu spotkać perkozy, żurawie i bąki. Zupełnie sympatycznie. Z południowej strony nie widać żadnej plaży, nie podejdziecie tu do brzegu, żeby sprawdzić jak brudna jest ta woda. Przyjrzałam się jej kiedyś z północnego brzegu, z naprzeciwka. Niestety. Nie zanurzyłam nawet stopy. Na wypalonej przez słońce tablicy informacyjnej w Mirosławkach można przeczytać, że „akwen jest silnie zeutrofizowany spływami zanieczyszczeń zlewni jeziora Niepruszewskiego.“ Czy może ktoś mi to wyjaśnić? Eutrofizacja to proces wzbogacania zbiorników wodnych w pierwiastki biofilne, czyli bioelementy. Jak więc można jednocześnie wody wzbogacić i zanieczyścić? Czy chodzi o to co myślę? Zrzuty gnojówki? Ścieków komunalnych? No, to chyba skutecznie zniechęciłam do wchodzenia do wody. Wędkarzy za to sporo. Łowią. Czyli szczupakom, węgorzom i okoniom dobrze w tej wodzie. Póki nie pomyślą: „Gdzie tu jest haczyk?”…

Posłuchaj tego jeziora

fot. Daria Mielcarzewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *