Jezioro Jarosławieckie

Kto nie lubi jezior w lesie? I to w Wielkopolskim Parku Narodowym! Z piaszczystym wejściem do wody, która jest dość czysta i przyjemna. Ja lubię, chociaż w ciepły dzień uciekam daleko od okolic głównej plaży (na wschodzie), na której spotkacie głównie brodzących po kostki w wodzie tatusiów ze swoimi dziećmi. To tutaj miałam wrażenie, że to takie przedszkolne jezioro (nad żadnym innym nie widziałam tyle dziaciaków; ale może dlatego, że jak ognia unikam oficjalnych plaż i rzadko jeżdżę nad jeziora w środku dnia). Gdy przejdziecie się lasem wzdłuż brzegu w kierunku zachodnim (idąc północną stroną jeziora), znajdziecie kilka kameralnych zejść do wody pomiędzy drzewami (uwaga na całujące się pary – możecie niechcący zaburzyć ich intymność tak jak ja). Na południowym brzegu nie ma zbyt wielu plaż – drzewa liżą wodę od samego brzegu. Mimo że w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora nie znajdziecie żadnej większej łąki ani polany (raczej przy głównej plaży), to da się tu zorganizować przyjemny piknik. A nade wszystko leśny spacer. Bardzo przyjemna wizyta.

A po survivalowe wrażenia możecie się przejść kawałek dalej, próbując dostać się do jeziora Rosnowskiego Małego.

Posłuchaj tego jeziora

Link do Wikipedii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *